Nie będę opowiadać, jak to się u mnie zaczęło. Było, minęło, nigdy nie cofaj się do przeszłości. Ważne jest tu i teraz.
Moje "tu i teraz" jest cięższe niż kiedykolwiek.Ukończyłam liceum, fajnie. Niestety matury nie zdałam, czeka mnie w sierpniu poprawka. Jednocześnie odeszła ode mnie osoba, którą kochałam. Od miesiąca siedzę zamknięta w domu, rzadko z kimś rozmawiam. W sumie to nie dramat,brak kontaktów międzyludzkich. Może po wszystkim, co przeszłam w ostatnim miesiącu, jest to pożądana odskocznia. Robię się coraz bardziej dzika i aspołeczna.
Zakładam tego bloga by móc dzielić się ze światem moimi, mam nadzieję, przyszłymi osiągnięciami. Moim marzeniem jest ważyć 49kg, przy wzroście 171cm. *aktualną wagę i wymiary podam troszkę później*
Jako dziecko byłam chudzinką, lecz i te piękne czasy odeszły. Skończyły się dość gwałtownie. Waga wahała się... 72...68...51...60...59... Dziwna huśtawka. Miewałam stany bulimiczne, brałam środki przeczyszczające i zawsze waga wracała do okolic 60kg. Zawsze. Teraz będzie inaczej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz