niedziela, 3 sierpnia 2014

Cały dzień jak na speedzie.

  Spaliłam prawie całą paczkę fajek. Wypiłam około 4 litrów herbaty i, co najważniejsze, nic dziś nie jadłam. Jest OK.
  Rano, o 07:30 czeka mnie egzamin.

  Właśnie w związku z natłokiem nauki oraz egzaminu odłożyłam 'dietę'. Nie mogłam sobie w tym tygodniu pozwolić na ospałość, która zawsze towarzyszy mi podczas..hm... kuracji. Ale właśnie dziś nadszedł czas na wprowadzenie drakońskich zmian w żywieniu. Ułożyłam też ćwiczenia, aby szybciej spalić zalegający, obrastający na moim cielsku tłuszcz.
  Mam nadzieję wstawić dziś wieczorem moje, że się tak wyrażę, wymiary. A na razie czeka mnie kolejna już bezsenna noc, kiedy to będę desperacko próbowała coś jeszcze zapamiętać. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz